środa, 8 lutego 2012


Jakoś mnie tak wczoraj natchnęło, smutny Nialler, ale i tak jest uroczy i kochany. No, nie powinnam się
bardziej rozpływać, bo M zobaczy i mnie zabije ... 

piątek, 3 lutego 2012

błagam

     Sądzę, że będzie bezpieczniej, jeżeli przez jeden dzień  po prostu mnie olejecie. Nie będziecie się martwić, pisać i kochać. Potrzeba mi samotności. Muszę pomyśleć



M dam Ci znać ok 18.00

poniedziałek, 30 stycznia 2012

    W życiu każdego człowieka pojawia się czas na refleksję. Czas, kiedy siadamy przed lustrem i patrząc na swoją twarz jednocześnie próbujemy wejrzeć głębiej- w serce.
     Często to, co tam zastajemy przeraża nas. Za dużo nie wykorzystanych okazji, utraconych szans, nieszczęśliwych miłości. Za często zdajemy sobie sprawę z naszej bezradności. Z ilości ludzi, których ranimy i  odrzucamy przez cały czas
      I własnie wtedy pojawiają się łzy. Płyną długo. Często każdej nocy, przez wiele dni. I nagle przychodzi olśnienie... Przecież można coś z tym zrobić. Wyjścia są tylko dwa: żyć lepiej, lub umierać. Dla 99% z nas odpowiedź jest oczywista. Chcemy żyć. ŻYĆ! Dla siebie, dla innych. Chcemy naprawiać i wynagradzać. Oddychać, czytać, oglądać, śpiewać, jeść, podróżować, kochać, grać, pomagać, tańczyć, wybierać, śmiać się, słuchać,płakać, przepraszać, czuć, być... chcemy istnieć. Łzy pojawiają się ponownie. Tym razem nie mają w sobie nic z bólu i żalu jak poprzednie. Tak... to łzy szczęścia. I zdajemy sobie sprawę, że żyjemy dla ludzi. I już nigdy nie będziemy tacy jak wcześniej...





     

piątek, 27 stycznia 2012

   Jakoś mi tak dobrze. Ciepło, miło, kolorowo i w ogóle ogólny wypas. Mam takich cudownych ludzi, łażą ze mną wszędzie, karmią żelkami, piszą jakieś głupoty na gadu i innych rozmawiaczach online, robią mi siniaki na kolanach, fazują, śmieją się. Fajni są, tacy tępotykwowi. Więc oficjalnie dziękuję im, że ich mam, bo wiadomo baz przyjaciół czarna dupa, a bez takich jak oni to nawet dwie, ogromne, wręcz gigantyczne.


<5

środa, 25 stycznia 2012

x: wiesz jaka jest najważniejsza zasada przytulania?
y: nie...
x: nigdy nie przestawaj przytulać pierwszy.
...
...
...
y: to na trzy, cztery?
x: taak
y: trzyyy
x: jeszcze nie 
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
x&y: trzy, czteeeeeeery
<3