Obiecałam sobie, że od tego semestru notka będzie codziennie. Wiem, że 99% osób które jakimś cudem weszło na bloggera primday guzik to obchodzi, ale jest też 1% zainteresowanych, którym też bardzo serdecznie dziękuję, buziaczki, misiaczki i cały ten kochany szit dla Was. Dzień jak najbardziej pozytywny! Po brzegi wypełniony śmiechami i pozytywnymi ludźmi, piesami dingo, haziem na tapecie i innymi fajnymi bajerami. Za 40 minut idę na angielski, żeby się wyedukować na
cacy, pięknie zdać egzamin i pojechać do Londynu razem z Fajcią, ogólnie
wiadomo w jakim niecnym celu.
Pochwalę się także, że pomimo ogólnego obrzydzenia wepchnęłam w swój zacny brzuszek pączki, sztuk jeden i pół dokładnie i nawet nie jest tak źle! Maja! Wiedz, że zrobiłam to tylko i wyłącznie dla Ciebie.

czuję się zaszczycona, milordzie :D
OdpowiedzUsuń~pies dingo <3