piątek, 13 stycznia 2012

?

                                      I`m so happy `couse today
 I found my friends They`re in my head 

Coś się dzieje, coś bardzo złego. Nie dotyka mnie to osobiście, ale widzę to bardzo dokładnie. Co dziennie w szkole oparta o grzejnik z kanapką w ręce rozumiem coraz dokładniej.
     Obojętność, samotność, irytacja. Wszystkich męczy to coraz bardziej. Starzy przyjaciele są odrzucani, zastępowani nowymi, może z pozoru lepszymi. Nikt nie próbuje na to zaradzić, może z powodu jakiś dziwnych uprzedzeń. Zaangażowanie w relacje z ludźmi to już przeżytek.
      Tymczasem garstka cholernie wrażliwych głupców, nie wyrażających zgody na te bezduszne reguły gry XXI wieku wypłakuje mi się w ramie i oczekuje pokrzepienia. A ja nie potrafię nic zrobić, mogę mówić tylko, żeby wzięli się w garść, bo jutro będzie gorsze. Chociaż to wiem na pewno...



http://www.youtube.com/watch?v=20Ov0cDPZy8

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz